Każdy widz Polsatu (i nie tylko) zna zapewne Panią Karolinę Szostak, jest ona prezenterką sportową.

Pani Karolina jeszcze kilkadziesiąt dni temu była kobietą o dość obfitych kształtach. Nie miała być może alarmującej nadwagi, ale z pewnością jej ciało ważyło „kilka” kilogramów wiecej niż powinno.

Karolina Szostak przed dietą dr Dąbrowskiej - wygląda bardzo dobrze, bardzo kobieco. Delikatna nadwaga, ale bez alarmujących problemów (wszystko co da się zauważyć na zdjęciach...)

Karolina Szostak przed dietą dr Dąbrowskiej – wygląda dobrze, kobieco. „Delikatna” nadwaga, ale bez alarmujących problemów (wszystko co da się zauważyć na zdjęciach…)

W ostatnim czasie Pani Karolina Szostak odchudziła się i jest teraz nie do poznania! Jak odchudziła się Pani Karolina?

Jakiej diety użyła Pani Karolina Szostak aby zgubić jak by nie patrzeć, dość sporo kilogramów sadełka?

Okazuje się że prezenterka zastosowała program „detoksykacyjny” dr Ewy Dąbrowskiej. Jest to po prostu rodzaj pół-głodówki w której jedynymi dopuszczalnymi pokarmami są zioła, warzywa i owoce.

Karolina Szostak jadła zaledwie około 600 kalorii dziennie. Jak sama przyznaje nie była to łatwa dieta (ze względu na bardzo małą ilość kalorii oraz brak białka), ale udało jej się wytrwać na tej „diecie” dzięki czemu zgubiła sporo kilogramów zbędnego tłuszczu.

Oto kilka szczegółów diety Karoliny Szostak:

  • czas trwania: 9 tygodni
  • ilość kalorii: około 600 dziennie
  • napoje: napary ziołowe, herbatki owocowe i ewentualnie kawa bezkofeinowa z cykorii
  • sen: najmniej 8 godzin dziennie
  • napój poranny: zakwas z buraków
  • dopuszczalne pokarmy: zioła, warzywa i owoce

 

Pani Karolinie udało się zgubić już 20kg, to całkiem sporo.

Aczkolwiek rodzi się istotne pytanie…

Czy dieta Karoliny Szostak jest faktycznie zdrowa?

No właśnie, czy dieta 600 kcal dziennie, bez białka i bez tłuszczów może być zdrowa?

Naszym zdaniem NIE.

Generalnie, 600 kalorii to jest zbyt mało aby utrzymywać podstawowe funkcje życiowe organizmu w prawidłowym porządku.

600 kalorii dziennie, bez białka zwierzęcego może być dopuszczalne, ale tylko podczas głodówek krótkoterminowych.

Pani Karolina była na diecie oczyszczającej dr Dąbrowskiej przez 9 tygodni…

Tak niska podaż kalorii przez ponad dwa miesiące jest nieuzasadniona z punktu wiedzenia odchudzania, a tym bardziej zdrowia.

W 9 tygodni, przy wyjściowej nadwadze jaką miała Pani Karolina Szostak, można w sposób znacznie zdrowszy osiągnąć dużo lepsze efekty: zarówno pod względem utraty wagi jak i samego zdrowia.

Jest pewnym że tak niska podaż kalorii w diecie (i bez białka) przez tak długi okres spowodowała znaczną utratę tkanki mięśniowej, to właśnie ubytek tej tkanki mięśniowej jest w dużej mierze odpowiedzialny za utratę wagi Pani Karoliny. Jak wiemy tkanka mięśniowa waży wiecej od tkanki tłuszczowej, dlatego też polegania tylko na wadze jak narzędziu pomiarowym jest generalnie złym pomysłem.

Przede wszystkim powinno się mierzyć procentową zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie. Można to robić przy pomocy kalipera, lub bardziej zaawansowanych metod jak skan DEXA.

Jesteśmy ciekawi jaki wynik pokazałby skan DEXA po sprawdzeniu składu ciała Pani Karoliny Szostak?

Jeżeli nie jest ona jakimś mutantem, a nie wygląda na to, to najprawdopodobniej wynik byłby niekorzystny. Czyli starta tkanki tłuszczowej została okupiona dużą ilością start tkanki mięśniowej. Taka sytuacja jest bardzo niekorzystna i niezdrowa, ponieważ każde pogorszenie stosunku tkanki mięśniowej do tłuszczowej osłabia organizm.

Natomiast nie dziwi nas to że dieta dr Dąbrowskiej jest właśnie dietą typu wegańskiego/wegetariańskiego, mentorka dr Dąbrowskiej, dr med. Kinga Wiśniewska-Roszkowska twierdzi że:

„Białko nie jest materiałem pędnym, lecz budulcowym i nie magazynuje się ono w ustroju, a więc wszelki jego nadmiar musi być spalony. A spalanie białek jest połączone z dość obfitym tworzeniem toksycznych metabolitów, które muszą być zobojętniane.
Mięso, mimo że zawiera wartościowe białko zwierzęce, jako pokarm jest niekorzystne z wielu względów. Przede wszystkim wprowadza duże ilości związków purynowych, silnie zakwasza organizm
i potęguje gnicie jelitowe, którego toksyczne produkty zatruwają ustrój.
W procesach tych szczególną rolę odgrywają takie toksyczne związki jak skatol, indol, fenol, krezol oraz aminy z aminokwasów zasadowych lub cyklicznych (kadaweryna, putrescyna, fenyloetyloamina, tyramina, tryptamina) – związki te działają toksycznie na system kapilarów i układ nerwowy, podnoszą ciśnienie krwi i zwężają tętnice wieńcowe.”
dr med. Kinga Wiśniewska-Roszkowska

Nic dodać, nic ująć. Dr Wiśniewska-Roszkowska stara się wywrócić świat do góry nogami. Twierdzi że mięso jest pokarmem niekorzystnym!

Ciekawe czy doktor zdaje sobie sprawę z faktu że gdyby nie mięso to by jej nie było dziś na świecie, pewnie nie.

Jest to kolejny przykład na to jak trzeba uważać wybierając sobie „autorytety”. Niestety, obie panie doktor zwyczajnie mogą być niebezpieczne. Tak, zdajemy sobie sprawę z tego że dieta dr Dąbrowskiej pomogła wielu ludziom w walce z różnymi schorzeniami, bo tak mogą działać właśnie głodówka, lub posty. W walce z chorobami, które wydają się nie do wyleczenia podejmowanie takiego ryzyka jest najpewniej uzasadnione, ale stosowanie takiej diety w przypadku zwykłego odchudzania? Jest po prostu głupim pomysłem.

Oto czego można dokonać w 16 tygodni (tak trochę dłużej) w sposób zdrowy, spalając tłuszcz i w 100% utrzymując tkankę mięśniową, lub nawet ją powiększając. Bez głodzenia się, z jedzeniem pełnowartościowych pokarmów, nawet słodyczami itd.

Po 16 tygodniach diety obfitującej w kalorie, białko, węglowodany i tłuszcze. Rezultat? Nie wymaga komentarza.

Po 16 tygodniach diety obfitującej w kalorie, białko, węglowodany i tłuszcze. Rezultat? Nie wymaga komentarza.

Powyżej jest jeden z klientów znanego w środowisku kulturystycznym i sportowym doradcy żywieniowego Martina Berkhana. Dieta, którą serwuje swoim klientom jest skuteczna, a zarazem zdrowa. Nie ma tam deprawacji energetycznej, czy budulcowej. Naszym zdaniem tak właśnie powinno się chudnąć, z TŁUSZCZU a nie z tkanki mięśniowej!

Podsumowując, niewątpliwie Pani Karolina Szostak odniosła dietetyczny sukces, udało jej się zgubić sporo wagi i zmniejszyć swoje ciało. Estetycznie wygląda to wszystko znacznie lepiej, przynajmniej w ubraniu (i makijażu). Natomiast co do efektów zdrowotnych tej pół-głodówki oczyszczającej dr Dąbrowskiej mamy spore wątpliwości. Wydaje nam się że w tym przypadku efektów zdrowotnych nie ma, a być może jest lub będzie nawet pogorszenie zdrowia. Przy okazji, warto poczytać co miał do powiedzenia na temat głodowania i odżywiania dr Kwaśniewski, tak to ten od diety wysoko-tłuszczowej. Jak wiemy osiągał on spektakularne efekty w leczeniu swoją dietą, a proponował zupełnie odmienny model żywienia. Jak zwykle, temat jest skomplikowany i nie ma jednej prawdy czy prawidłowego przepisu, ale są rzeczy których po prostu nie warto robić ze swoim ciałem.